Retargeting to forma reklamy skierowanej do osób, które już miały kontakt z firmą: odwiedziły stronę, obejrzały produkt, dodały go do koszyka albo weszły w interakcję z profilem w mediach społecznościowych, ale nie dokonały zakupu. Przypomina im o ofercie.
Spis treści
Ktoś wchodzi do sklepu internetowego, ogląda buty, wkłada je do koszyka i zamyka kartę. Wraca do swoich spraw. Dzień później w aplikacji, którą ogląda wieczorem, pojawia się reklama tych samych butów, może z dopiskiem o darmowej dostawie. To retargeting: dociera do osób, które już były blisko zakupu.
Jak to działa
Strona zbiera informacje o odwiedzających za pomocą narzędzi śledzących, takich jak piksel reklamowy, pod warunkiem uzyskania zgody użytkownika na cookies. Z tych danych tworzą się grupy, na przykład osoby, które były w sklepie w ostatnich trzydziestu dniach, ale niczego nie kupiły. Reklama jest potem kierowana tylko do nich. W mediach społecznościowych można też tworzyć grupy z osób, które oglądały filmy, wchodziły na profil lub reagowały na posty.
Typowe scenariusze
- Porzucony koszyk: przypomnienie o produktach, które klient zostawił bez zakupu.
- Obejrzany produkt: reklama dokładnie tego, co oglądał, albo podobnych rzeczy.
- Osoby, które obejrzały film: zaproszenie do kolejnego kroku, np. zapisu lub zakupu.
- Dotychczasowi klienci: oferta akcesoriów lub produktów uzupełniających.
Przykład
Szkoła językowa publikuje krótkie filmy z wskazówkami na Instagramie. Osoby, które obejrzały większość nagrania, trafiają do osobnej grupy. Po tygodniu dostają reklamę z zaproszeniem na darmową lekcję próbną. Taka reklama jest skuteczniejsza niż pokazywanie tego samego komunikatu osobom, które nigdy nie widziały szkoły.
Na co uważać
Najczęstszy błąd to przesada. Reklama ścigająca użytkownika po kilkanaście razy dziennie szybko wywołuje irytację i szkodzi wizerunkowi marki. Ustaw ograniczenie częstotliwości i okres, po którym ludzie wypadają z grupy. Pamiętaj, żeby usunąć z listy osoby, które już kupiły, bo nic tak nie męczy jak reklama produktu zakupionego wczoraj.
Retargeting wymaga zgodności z przepisami o prywatności. Strona powinna mieć poprawnie skonfigurowaną informację o plikach cookies i zgodę odwiedzających na śledzenie. Bez tego możesz mieć problemy, a platformy ograniczają dane przy braku zgody. Z tego powodu skuteczność retargetingu w ostatnich latach bywa niższa niż dawniej, a wyniki trudniej dokładnie zmierzyć.
Jak ułożyć sekwencję
Dobrze działa kilka etapów. Najpierw przypomnienie o produkcie, potem opinia klienta lub odpowiedź na typową wątpliwość, na końcu ograniczona czasowo propozycja. Każdy etap ma inny komunikat, więc odbiorca nie widzi w kółko tej samej reklamy. Całość kończ po kilku dniach, żeby nie męczyć ludzi.
Retargeting w mediach społecznościowych
Poza odwiedzającymi stronę można docierać do osób, które oglądały większość twojego filmu, zapisały post albo wysłały wiadomość. Takie grupy tworzy się w panelu reklamowym bez kodu na stronie. Są mniejsze, ale zwykle bardzo zainteresowane, więc dobrze reagują na konkretną ofertę.
Najczęstsze pytania
Czym różni się retargeting od remarketingu?
W praktyce oba pojęcia stosuje się zamiennie. Czasem remarketingiem nazywa się dodatkowo przypominanie ofertą w wiadomościach do znanych już klientów.
Czy retargeting wymaga zgody na cookies?
Tak, w większości przypadków potrzebna jest zgoda odwiedzającego na śledzenie. Strona musi ją poprawnie zbierać i respektować.
Jak długo pokazywać reklamy retargetingowe?
Zależy od cyklu zakupowego. Przy tanich produktach wystarczy kilka dni, przy droższych zakupach warto utrzymać kontakt przez kilka tygodni, pilnując częstotliwości wyświetleń.
Bądź pierwszą osobą, która oceni to hasło.